Sekretariat Towarzystwa Przyjaciół Lasu
ul. Czerwonych Maków 12/33
01-493 Warszawa
Polska
tel./fax (022) 621 11 26
Las potrzebuje przyjaciół
Każdy z nas, niezależnie od tego czym się zajmuje, czy jest inżynierem, chłopem, robotnikiem czy policjantem, patrzy na las bardzo ciepło i serdecznie. Należałoby się zapytać, z czym się to wiąże? Dlaczego tak sie dziej? Jest to kwestia atawizmu - pewnego genetycznego zaprogramowania. Jest to również związane z tym, że las w swojej złożoności form i budowy, w swej zmienności barw, bogactwie gatunków roślin i zwierząt, w śpiewie i w ciszy, w wilgotności powietrza jest czymś niepowtarzalnym, bardzo urokliwym. I w tymże to otoczeniu, jakże odmiennym od ulicy Marszałkowskiej, Aleji Jerozolimskich czy fabrycznego zaduchu, w tymże to miejscu, czujemy się po prostu dobrze.
Każde zmiany zachodzące w środowisku, w sposób lokalny czy globalny - tak jak na przykład zanieczyszczenie powietrza, wycięcie lasu - powodują negatywne następstwa. Wiele gatunków roślin i zwierząt odchodzi w sposób niezauważalny, powolny, wręcz nie rejestrowany przez człowieka. Przyroda potrzebuje przyjaciół. Las potrzebuje ich w sposób szczególny. Lasów nam ciągle ubywa, są zaśmiecane, a wymagania ludzi w stosunku do przyrody stale rosną.
Możemy się zastanowić, cóż tak ważnego - z punktu widzenia społecznego - jest w tych lasach, że tak często o nich mówimy i o nie walczymy? Dlaczego są tak ważne? Drewno należy do tych tworów przyrody, które mają swój niepowtarzalny urok i piękno. Praktycznie nie ma lepszego surowca i człowiek nie wymyślił nic tak samo pięknego, tak plastycznego, tak trwałego, i tak ślicznego jak drewno. Dlatego też jako produkt lasu jest ono elementem bardzo ważnym, który da się przełożyć z punktu widzenia pieniądza. Ale dużo ważniejszą kwestią jest to, co lasy niosą w swojej wartości poza produkcyjnej. Mówimy, że lasy bronią człowieka przed klęskami żywiołowymi. Jeżeli nie byłoby lasów, spływ wody byłby wielokrotnie szybszy. To lasy poprzez swój mikroklimat, swoją szorstkość, niedopuszczanie wiatrów i izolację, zatrzymują wodę w sposób długotrwały. Rola lasów w prawidłowej gospodarce wodnej naszego kraju, w którym brakuje czystej wody, a prognozy na najbliższy wiek przewidują, że będzie jej jeszcze mniej, jest sprawą ogromnej wagi. Dlatego też w lasach państwowych naszego kraju, na siedem milionów hektarów lasów ponad jeden milion hektarów to lasy wodochronne, które leżą w wododziałach, przy rzekach, wokół stawów, wokół jezior. Są one gwarancją tego, że zwiększana jest czystość wód przepływających przez cieki, rowy i rzeki. Wiele badań wskazuje na to, że jeżeli przy jeziorze czy cieku występuje zadrzewienie, to stężenie toksycznych związków fosforanów czy azotanów jest wielokrotnie mniejsze niż w układzie otwartym. Lasy zasysają wszelkie dostarczane przez człowieka nieczystości cywilizacyjne w sposób bezbolesny, przyjmują je na siebie, chłoną i oddają do atmosfery czystą wodę, bowiem poprzez transpirację są właściwie naturalnym filtrem. Wykorzystanie energii słonecznej w terenie szorstkim, w terenie leśnym, jest kilkakroć większe i pożyteczniejsze niż np. w układzie ugoru. Las, o czym wszyscy wiedzą, to ochrona gleby. Piękne jary i wąwozy Kazimierza, Puław, Roztocza czy Wyżyny Lubelskiej, nasze piękne nadmorskie czy śródlądowe wydmy, bez naturalnej ochrony jaką dają lasy, byłyby w ogromnym stopniu narażone na działanie erozji wietrznej i wodnej. Widoczne to jest na przykładzie współczesnych wydm nadmorskich w okolicach Łeby, gdzie właściwie las jest gwarantem utrwalonego wybrzeża.
O wielkości kosztów przeznaczanych na utrwalenie zboczy wiedzą najlepiej te kraje, które posiadają dużo terenów górzystych, jak np. Szwajcaria, gdzie utrwalenie przeciwlawinowo jednego hektara zboczy Alp kosztuje około miliona dolarów. Są to znaczące sumy, za które uzyskuje się zimny i nieatrakcyjny dla oka beton, jakże różny od pięknego i pachnącego lasu, który dodatkowo pełni jeszcze wiele innych funkcji.
Lasy są izolatorem osiedli ludzkich od zakładów, hałd górniczych, hałasu, brudu, od wszystkiego, co jest negatywnym następstwem technicznego działania człowieka. Dlatego też, jakże często ludzie budują swoje domy jak najdalej od dróg, izolują się ścianą drzew od zgiełku przejeżdżających samochodów, i najchętniej chcą żyć w leśnym zaciszu.
Bez lasów, bez ich przemożnego wpływu na wilgotność powietrza, zawartość olejków eterycznych, klimat czy utrzymywanie się temperatur dnia i nocy trudno byłoby mówić o uzdrowiskach. Człowiek odpoczywa w lesie w sposób bardzo intensywny, wielokroć bardziej niż w innych miejscach. Dlaczego? Bo to właśnie w lesie łatwo zapomina się o troskach, zmartwieniach i kłopotach, to tam panuje korzystna dla człowieka wilgotność powietrza, naturalny szum ptactwa i szeleszczących liści, powodujący nasze automatyczne wyciszenie. Tam leczymy się bez używania medykamentów.
Górna granica lasów to nic innego jak rezerwat, który wyciszając wiatr w sposób bardzo naturalny chroni zbocza górskie przed śnieżnymi i kamiennymi lawinami.
Lasy w okolicach miast czy wręcz wewnątrz wielkich aglomeracji dają ludziom możliwość codziennej rekreacji, odpoczynku, spaceru. Łagodzą klimat, dają czystą wodę, poczucie bezpieczeństwa, chronią przed burzą, huraganem, katastrofą, czyli z punktu widzenia interesu społecznego są dobrem znakomitym. Wystarczy pojechać w sobotnie przedpołudnie do Lasu Kabackiego, żeby spotkać zadowolonych warszawiaków wypoczywających na łonie natury.
Las w bardzo mocny sposób może pozytywnie oddziaływać na inne ekosystemy, np. na pola uprawne. Stwierdzono to już w XIX wieku, kiedy to Dezydery Chłapowski wprowadził pasy śródpolne w wylesionym, rolniczym krajobrazie Wielkopolski, gdzie zauważono negatywne symptomy będące następstwami braku lasu. Woda, ucieczka tej wody, brak ptactwa, a co za tym idzie zagrożenie ze strony szkodników, hulające wiatry
